A. (12.02.2022)

Czym jest dla Ciebie nagość?

Postrzegam ją jako coś pięknego. Na pewno wiąże się to z jakimś poczuciem bezpieczeństwa. Pokazujesz siebie. Bez tej całej otoczki, bez kreacji. Wydaje mi się, że jest to dla nas bardzo ciężki temat. Mało się mówi o nagości i pokazuje w kontekście naturalnym jako coś, co jest totalnie normalne i powinno być zwyczajne. Często albo się ją demonizuje albo seksualizuje. Ja lubię swoje ciało i lubię je pokazywać, ale nie lubię, kiedy jest wkładane w kontekst seksualny. Lubię formę, to jak się np. na nim światło rozkłada, jakim jest kształtem, że wpisuje się w dzieło sztuki, stworzone przez naturę. I mówię tu ogólnie o ciałach. Patrząc od strony fotograficznej, zmieniając perspektywy, kadry jesteśmy w stanie uzyskać z ciała piękne kompozycje.

What does nudity mean to you?

I see it as something beautiful. It definitely comes with some sense of security. You're showing yourself. Without all the layers, without any staging. I think it's a really heavy topic for us. Nudity in a natural context – as something totally normal that should just be ordinary – is rarely talked about or shown. It gets either demonized or sexualized. I like my body and I like showing it, but I don't like when it gets put into a sexual context. I like the form of it, the way light falls on it, the shape it makes, the way it fits into a work of art created by nature. And I'm talking about bodies in general. From a photographic angle, by changing perspectives and framing, we can get beautiful compositions out of the body.

Jak się czujesz ze swoją nagością?

Ogólnie czułabym się dobrze, gdybym nie była właśnie wkładana w ten seksualny schemat. Jeśli ja gdzieś upublicznię np. jakieś swoje bardziej rozebrane zdjęcie, to raczej spotykam się z reakcjami na płaszczyźnie seksualnej, przedmiotowej, sugerującej chęć jakiegoś zbliżenia fizycznego, a nie piękna i podkreślania estetyki zdjęcia.

How do you feel about your own nudity?

Generally I'd feel fine, if I wasn't constantly being put into that sexual box. When I post some more undressed photo of myself somewhere, the reactions I get are mostly on a sexual, objectifying level – suggesting some desire for physical closeness, rather than appreciating the beauty or the aesthetics of the photo.


Od długiego czasu nie noszę biustonosza i czasami mam takie bluzki, które faktycznie prześwitują i jedyny problem jaki z tym mam to ten, że czuję się oceniana. Ludzie nadal nie uważają, że to może być normalne, tylko jeśli gdzieś tam prześwitują mi sutki, to jest to dobry temat do żartów lub natarczywego skupiania na tym wzroku. I to nie zawsze przychylnie.

I've been going without a bra for a long time now, and sometimes I wear tops that are actually a bit see-through, and the only problem I have with that is feeling judged. People still don't think it can just be normal – if my nipples show through somewhere, it's a great topic for jokes or for staring in a pretty pushy way. And not always in a friendly way.

Ja nie mam problemu z tym, że jestem naga. Mam problem z tym, że ktoś ma problem z tym, że jestem naga. Głównie z tych względów uprzedmiotowienia. Uważam, że to nie jest spoko, żeby patrzeć na ciała wyłącznie w sposób seksualny. Można wstawiać zdjęcia, na których jest nagość, ale to wcale nie musi znaczyć, że ktoś chce zwrócić czyjąś uwagę wyłącznie na ten aspekt.

I don't have a problem with being naked. I have a problem with someone else having a problem with me being naked. Mainly for those reasons of objectification. I don't think it's okay to look at bodies purely in a sexual way. You can post photos with nudity in them and that doesn't have to mean you're trying to draw someone's attention specifically to that aspect.

Jak często towarzyszy ci nagość w życiu codziennym?

Nie byłam jeszcze w sytuacji, kiedy byłabym zupełnie naga w jakiejś większej grupie osób, ale jak jestem sobie w domu, to jeżeli nie jest zimno i jestem sama lub w środowisku, w którym wiem, że mogę mieć z tym totalny luz (bo też nie chcę swoją nagością sprawiać dyskomfortu osobom, które np. ze mną mieszkają), to jak np. wychodzę spod prysznica, lubię sobie pochodzić nago po mieszkaniu, dopóki nie zacznie mi się robić zimno.

How often does nudity feature in your everyday life?

I haven't been in a situation yet where I was completely naked in a larger group of people, but when I'm at home, if it's not cold and I'm alone or in an environment where I know I can be totally relaxed about it – because I don't want my nudity to make people I live with uncomfortable – then like when I get out of the shower, I like to walk around the flat naked until I start getting cold.

Czy takie swobodne i naturalne podejście towarzyszyło Ci od zawsze Ci czy kiedyś było inaczej i nastąpiła na jakimś etapie zmiana?

Jak byłam dzieckiem, to w całej swojej czystości i niewinności nie miałam poczucia wstydu nagiego ciała. Wychowywałam się w miasteczku z dostępem do rzeki i plaży i pamiętam, że jak chodziliśmy na plażę, to przez większość dzieciństwa kąpałam się i chodziłam po plaży na golasa. U nas w domu nie było czegoś takiego, że wstydziliśmy się jakoś szczególnie ciała. Moja mama potrafiła przy nas chodzić w negliżu, a jak byliśmy mali, to normalne było, że kąpaliśmy się z mamą i nie było wokół nagiego ciała tematu tabu. Nieraz zdarzało się, że mamy przyjaciółka jak byliśmy u niej, wylatywała z łazienki spod prysznica bez biustonosza. Rozmawiało się również o tym ciele – może nie jakoś szczególnie dużo, ale nigdy nie było czegoś takiego, że nie mówimy o piersiach czy innych częściach ciała. To było normalne. Ciężko mi powiedzieć ile miałam dokładnie lat, ale był taki moment, kiedy będąc na plaży na golasa zorientowałam się, że jestem naga. :D Pamiętam jakby przez mgłę lekkie poczucie wstydu, że może jako, że jestem dziewczyną, powinnam mieć już na sobie stanik. Miało to już wtedy na pewno związek z tą społeczną kreacją. Z tym, że powinniśmy się w tych miejscach zakrywać, bo kobiece piersi są intymne, bo mają trochę więcej tłuszczu niż u mężczyzny, który może sobie po ulicy chodzić bez koszulki i spoko. :p

Has this relaxed, natural attitude always been with you, or was there a time when it was different and something changed along the way?

When I was a kid, in all my purity and innocence, I had no sense of shame about a naked body. I grew up in a small town with access to a river and a beach, and I remember that when we went to the beach, for most of my childhood I swam and walked around on the sand completely naked. In our house there wasn't really any particular shame about the body. My mum would walk around in a negligee in front of us, and when we were little it was totally normal to bathe with her, and there was no taboo around the naked body. It also happened more than once that my mum's friend would fly out of the bathroom after a shower without a bra when we were visiting. We talked about the body too – maybe not a whole lot, but it was never something where we didn't mention breasts or other body parts. It was normal. I can't say exactly how old I was, but there was a moment when I was on the beach naked and I suddenly realized I was naked. :D I vaguely remember a slight feeling of embarrassment, like maybe since I'm a girl I should already have a top on. By then it was definitely already connected to that social conditioning. The idea that we should cover up in those places, because female breasts are intimate, because they have a little more fat than a man's, who can walk down the street without a shirt and that's fine. :p

Czyli nie było w domu żadnego demonizowania czy zawstydzania nagości?

Nie. W domu nie było. Myślę, że największą w tej kwestii krzywdę zrobiły mi komentarze kolegów w okresie podstawówki/gimnazjum. To chyba najgorszy etap w życiu człowieka, kiedy dzieci są totalnie bezwzględne i nie mają świadomości tego, co mówią i że np. robią komuś krzywdę na całe życie, bo jedna taka zupełnie niepotrzebna uwaga może zostać podświadomie na bardzo długi czas, powodując problem, który może się kiedyś rozwiąże, a może nigdy, w zależności od tego jaką się ma samoświadomość i czy się myśli w ogóle o tym, skąd się biorą traumy czy przekonania.

So there was no demonizing or shaming of nudity at home?

No. Not at home. I think the biggest damage in that area was done by comments from classmates in primary and middle school. That's probably the worst stage in a person's life, when kids are totally ruthless and have no awareness of what they're saying or that they might be hurting someone for life – because one totally unnecessary remark can stick subconsciously for a very long time, causing a problem that may eventually get resolved or maybe never will, depending on how much self-awareness you have and whether you even think about where your traumas and beliefs come from.

Ja najbardziej pamiętam właśnie komentarze kolegów na temat mojego ciała. To jest straszne, że już na takim etapie pojawiają się uwagi, które w jakiś sposób dziewczęce ciało seksualizują – np. zwracanie uwagi na to, której już urosły piersi albo która ma ładniejszy tyłek. Przez coś takiego zaczynasz na siebie patrzeć krytycznie. Pomijając nawet to, że zaczynasz się wstydzić pokazywać swoje ciało, bo wiesz, że będzie się to wiązało albo ze śmieszkami albo z ocenianiem czy przyciąganiem wielkiej uwagi.

What I remember most are comments from classmates about my body. It's terrible that at that stage there are already remarks that sexualize a girl's body in some way – like pointing out whose breasts have grown or who has a nicer bum. Something like that makes you start looking at yourself critically. On top of that, you start being ashamed to show your body, because you know it'll either get laughed at or judged or attract a lot of unwanted attention.

Co Twoim zdaniem najbardziej determinuje nasze postrzeganie nagości?

Po trochu wszystko, co przeżyliśmy. Kultura w dużym stopniu. Obecnie bardzo duży wpływ mają social media. Jesteśmy w erze Instagrama, który promuje koncept ideału, co moim zdaniem zrobiło bardzo źle wielu osobom. Widzimy coś na zdjęciach i się do tego porównujemy. To, że ciało coraz częściej jest głównie produktem i służy do reklamowaniu produktów również ma ogromny wpływ na to, jak je postrzegamy. Moje postrzeganie ciała zmieniało się z tej naturalnej dziecięcej obojętności, kiedy nie myślimy czy jesteśmy ładni, szczupli itd., do analizowania komentarzy, które może nie zawsze miały to na celu, ale np. ktoś mi powiedział, że mam szerokie biodra i momentalnie zastanawiałam się, czy nie są ZBYT szerokie. Zaczynasz wkręcać sobie takie rzeczy, bo ktoś zwrócił ci na to uwagę. Komentarze kolegów, w social mediach, gwizdanie na ulicy – zawsze to odsłanianie ciała w dużej mierze wiąże się z zaczepkami. Cały ten społeczny konstrukt oparty na skromności, która ma się bezpośrednio wiązać z szacunkiem do siebie.

What do you think most determines how we perceive nudity?

A little bit of everything we've been through. Culture, in a big way. Right now social media have a huge influence. We're in the Instagram era, which promotes the concept of an ideal, and I think that's done a lot of damage to a lot of people. We see something in photos and compare ourselves to it. The fact that the body is increasingly just a product, used to advertise things, also has a massive impact on how we see it. My own perception of my body went from that natural childhood indifference – when we don't think about whether we're pretty or slim – to analyzing comments that maybe weren't always meant that way, but someone told me I had wide hips and suddenly I was wondering if they were TOO wide. You start getting these things in your head because someone drew attention to them. Comments from classmates, on social media, catcalling on the street – showing your body almost always comes with some kind of hassle. That whole social construct built around modesty being directly linked to self-respect.

Myślę, że ostatecznie to i tak bardzo indywidualna kwestia. Wydaje mi się, że w tym aspekcie moje wychowanie nie wpłynęło na mnie tak mocno jak społeczeństwo. Nikt mi w domu nigdy nie mówił jak mam się ubierać czy ile mogę odkrywać. Nigdy nie usłyszałam od mamy żadnych "shamingowych" komentarzy, związanych z moim ciałem. W moim przypadku największy wpływ miały media, telewizja i otoczenie. To zwracanie uwagi w sposób seksualny, którego nigdy nie chciałam. Nie czułam się komfortowo z tym, kiedy ktoś w arogancki sposób okazywał swoje zainteresowanie mną. Jakby bez refleksji, czy ja w ogóle chcę, by się do mnie w taki sposób zwracał. To przekracza granicę mojej strefy komfortu.

I think ultimately it's a very individual thing. It seems to me that in this area my upbringing didn't affect me as strongly as society did. Nobody at home ever told me how to dress or how much I could show. I never heard any body-shaming comments from my mum. In my case the biggest influence was media, television, and the people around me. That sexualizing kind of attention that I never wanted. I didn't feel comfortable when someone showed their interest in me in an arrogant way. As if without even stopping to think whether I wanted them to approach me like that. It crosses the line of my comfort zone.

Co Cię denerwuje w społecznym postrzeganiu nagości?

Najbardziej ta seksualizacja ciała. Ten społeczny konstrukt, który nas programuje w taki sposób, że nagości trzeba się wstydzić, trzeba ją zakryć, bo nie powinniśmy jej pokazywać, bo wiąże się to, zwłaszcza u kobiet, z brakiem szacunku do siebie. Co w ogóle nie jest prawdą, bo ja mogę szanować siebie i mogę pokazywać swoje ciało, a to, że ty je postrzegasz w taki sposób, to jest to twój, a nie mój problem. Cały problem, który wiąże się z molestowaniem - wmawianie dziewczynom, że to przez to, że jest tak ubrana lub gdzieś poszła. Myślę, że ma wpływ na to, że kiedy pokazujemy ciało totalnie nagie, to ono może być dla kogoś prowokujące. Takie przerzucanie winy na ofiarę. Trochę zbyt powszechne jest obecnie takie przekonanie.

What annoys you about how society perceives nudity?

Most of all, the sexualization of the body. That social construct that programs us to be ashamed of nudity, to cover it up, because we shouldn't show it – especially for women, because it's tied to a lack of self-respect. Which isn't true at all, because I can respect myself and show my body, and the fact that you see it a certain way is your problem, not mine. The whole issue connected to harassment – telling girls it's because of how she was dressed or where she went. I think it plays into the idea that when we show a totally naked body, it can be seen as provocative by someone. That kind of victim-blaming. It's a little too widespread right now.

Kolejna rzecz, to pokazywanie ciała jako produkt lub drogę do sprzedania produktu. Kanon piękna ciała, który na szczęście zaczyna się zmieniać. Nie wiem w jakim stopniu marki robią to dlatego, że rzeczywiście tak czują, a na ile jest to tylko modne i to wykorzystują. Mam nadzieję, że wiąże się to ze świadomością i chęcią pokazywania różnych ciał i tego, że wszystkie ciała są piękne oraz chęcią wychodzenia z tego obecnie obowiązującego kanonu. Wiele osób ma problem ze swoim ciałem właśnie przez to, że w tym momencie dane ciało nie jest postrzegane jako ideał.

Another thing is showing the body as a product or a means of selling a product. The beauty standard for bodies, which thankfully is starting to shift. I don't know how much brands do it because they genuinely feel that way, or how much it's just trendy and they're cashing in on it. I hope it comes from awareness and a genuine desire to show different bodies and that all bodies are beautiful, and a desire to move away from the current standard. A lot of people have a problem with their body precisely because at this moment their body isn't seen as the ideal.

Jest też jakaś prostacka ekscytacja w tym temacie - w reakcjach na przykład na plaże nudystów chociażby. Takie robienie wielkiej z tego atrakcji. „Nie pójdę tam i nie rozbiorę się, ale patrzcie, goli ludzie!” Jakby to było coś totalnie nadzwyczajnego, że ludzie mogą być nadzy. A to jest prosta czynność – wystarczy się rozebrać.

There's also this crude excitement around the topic – in reactions to nudist beaches, for example. Making such a big attraction out of it. "I won't go there and get undressed, but look, naked people!" As if it were something totally extraordinary that people can be naked. It's a simple thing – you just take your clothes off.

Myślisz, że robimy jakieś w tej kwestii postępy?

Mam nadzieję, że tak. Ciężko mi to obiektywnie i globalnie ocenić. Ja też żyję w jakiejś bańce. Sama jestem starsza i dojrzalsza i obracam się w konkretnym towarzystwie. W social mediach też tego różnego ciała pokazuje się coraz więcej. Byłoby na pewno fajnie, gdyby też więcej się mówiło i pokazywało normalności nagiego męskiego ciała. Z tym kobiecym już gdzieś tam się przyzwyczajamy, że jest to mniejszy temat tabu. W moim środowisku nie ma problemów z mówieniem o ciele. Może jeszcze nie jesteśmy tak daleko w tym rozwoju świadomości, żebyśmy sobie wszyscy siedzieli nago, choć może to jest jakiś pomysł, by np. pójść na saunę.

Do you think we're making any progress on this?

I hope so. It's hard for me to judge it objectively or globally. I also live in some kind of bubble. I'm older and more mature myself and I move in specific circles. On social media you see more and more of different bodies too. It would definitely be nice if there was also more talk and visibility around the normality of the naked male body. With the female one, we're sort of getting used to it being less of a taboo. In my environment there's no problem talking about the body. Maybe we're not yet far enough along in developing that awareness to all just sit around naked together – though maybe that's an idea, like going to a sauna.

Podsumowując ciężko mi to ocenić. Mam nadzieję, że jednak coś się zmienia i będziemy o tym więcej mówić. Wszystkie ruchy ciałopozytywne na pewno na to wpływają. Oby to nie była tylko chwilowa moda, a trwałe działanie dla naszej świadomości, akceptacji ciała i normalizacji tego, że nagość nie musi się zawsze wiązać z podtekstem erotycznym.

Overall it's hard for me to assess. I hope something is changing and we'll talk about it more. All the body positivity movements are definitely having an impact. Let's hope it's not just a passing trend but a lasting shift in our awareness, acceptance of the body, and the normalization of nudity not always having to carry an erotic undertone.

Czyli nie miałaś jeszcze okazji być na saunie w towarzystwie innych nagich ludzi?

Nie. I ciężko mi ocenić, czy byłoby to dla mnie komfortowe czy nie. Wydaje mi się, że na pewno byłaby to łatwiejsza sytuacja, gdyby wszyscy dokoła byli również nadzy i nie byli tam pierwszy raz, więc ta sytuacja nie byłaby dla nich ekscytującym przeżyciem czy atrakcją. Nie jestem w stanie na 100% powiedzieć jak bym się czuła. Muszę po prostu spróbować. Jakoś nigdy dotąd nie miałam okazji. Nie jestem na nie, tylko to zależy od środowiska. Jeżeli jesteś w takim, w którym jest to dla ludzi normalne, są z tym obyci i nie jest to dla nich widowisko, to myślę, że to może być spoko. Jeżeli miałabym się znaleźć w środowisku ludzi, dla których to jest jakieś strasznie ekscytujące przeżycie, to myślę, że mimo wszystko czułabym się bardzo niekomfortowo, bo to jest wtedy jednak uprzedmiotowienie ciała. Ta nagość w saunie powinna być czymś normalnym.

So you haven't had the chance to be in a sauna with other naked people yet?

No. And it's hard for me to say whether it would be comfortable or not. I think it would definitely be easier if everyone around me was also naked and wasn't there for the first time, so the situation wouldn't be some exciting novelty or attraction for them. I can't say with 100% certainty how I'd feel. I just need to try. I've somehow never had the opportunity. I'm not against it – it just depends on the environment. If you're in one where it's normal for people, they're used to it and it's not a spectacle for them, I think it could be fine. If I ended up in an environment where it was some hugely exciting experience for people, I think I'd still feel very uncomfortable, because then it becomes objectification of the body. Nudity in a sauna should just be normal.

A miałaś może okazję trafić na plażę naturystyczną?

Ja mam takie podejście do życia, że wszystko przychodzi do mnie w odpowiednim czasie i jak coś jest poza moim zasięgiem, to nie staram się tego na siłę wprowadzić, tylko ufam, że będzie w moim życiu odpowiedni na to czas i wówczas ewentualnie coś zrobię albo zmienię. Nigdy nie miałam tak, żebym czuła jakąś wielką potrzebę, żeby zorganizować wycieczkę na taką plażę. Wiem, że jest taka w Warszawie i zdarzyło mi się koło niej przepłynąć kajakiem na spływie, natomiast tak, żeby uczestniczyć, to nie miałam okazji niestety.

And have you had the chance to visit a naturist beach?

I have this attitude to life where everything comes to me at the right time, and when something is out of reach, I don't try to force it – I trust that there'll be the right moment for it in my life and then maybe I'll do something or change something. I've never had a strong need to organize a trip to a beach like that. I know there's one in Warsaw and I happened to kayak past it once, but as for actually taking part – I've never had the chance unfortunately.

Myślisz, że miałabyś odwagę spróbować?

Na początku mogłoby być ciężko, bo to jest jednak w pewien sposób wyjście ze swojej strefy komfortu. To jednak inna sytuacja niż bycie modelem do zdjęć czy kiedy jestem sama ze sobą w bezpiecznym środowisku – przy jakichś koleżankach, kolegach, ludziach, których znam i wiem, że oni mają luz z tym, że ja jestem nago. A to jest zupełnie inna sytuacja, gdy jest się w takim miejscu, gdzie ktoś cię może podejrzeć i robić z tego sensację. Myślę więc, że na początku mogłoby być dziwnie wyjść z tej całej otoczki, ale możliwe, że potem poczułabym się normalnie. To wszystko zależy właśnie od otoczenia.

Do you think you'd have the courage to try?

At first it might be hard, because it is stepping outside your comfort zone in some way. It's a different situation from being a model for photos, or being alone with myself in a safe environment – with some friends, people I know and know are relaxed about me being naked. And it's a completely different situation being somewhere where someone might look at you and make a big deal of it. So I think at first it might feel strange to step out of all that, but maybe after a while I'd start to feel normal. It all depends on the environment.

Ludzie mają często błędne przeświadczenie o takich miejscach. Wierz mi, że jako modelka na sesji, jesteś dużo bardziej w centrum uwagi niż na nagiej plaży. Ludzie naprawdę nie zwracają tam wielkiej uwagi na nagość. Większą atrakcją byłabyś jako jedyna ubrana wśród reszty golasów.

Wydaje mi się, że akurat na sesji zdjęciowej, to jest to jakaś forma kreacji, mniej realna sytuacja. W pewien sposób mogę zdecydować ile pokażę, a ile nie i jak to będzie ostatecznie wyglądało. Tam nie miałabym na to wpływu. Fakt, że później np. w Internecie wiele osób może zobaczyć takie twoje nagie zdjęcie, ale wtedy już sam bezpośrednio się z tym nie konfrontujesz.

People often have a wrong idea about places like that. Trust me, as a model at a shoot, you're way more the center of attention than you are on a nude beach. People really don't pay much attention to nudity there. You'd be more of an attraction as the only dressed person among everyone else who's naked.

I think at a photo shoot, it's some form of creation – a less real situation. In some way I can decide how much to show and how it'll ultimately look. There I'd have no control over that. True, afterwards maybe a lot of people can see your nude photo online, but then you're not directly confronting it yourself.

Z drugiej strony na takiej plaży ta kreacja w ogóle nie istnieje. Za to zderzamy się z prawdą i różnorodnością ludzkiego ciała. Takiego, które właśnie nie jest w żaden sposób wykreowane czy wyidealizowane.

Chodzi o to, że dużo z tych rzeczy związanych z nagością jest wykreowanych w naszych głowach i to nie jest doświadczenie empiryczne. Każdy może mieć trochę inne na to spojrzenie. Mało osób samemu tego doświadczyło, więc ciężko sobie to wyobrazić. A to, czego nie doświadczyliśmy, jest w naszych głowach często straszniejsze niż rzeczywistość.

On the other hand, on a beach like that there's no creation at all. Instead you come face to face with the truth and diversity of the human body. One that isn't staged or idealized in any way.

The point is that a lot of these things around nudity are constructed in our heads and it's not an empirical experience. Everyone can have a slightly different take on it. Very few people have experienced it themselves, so it's hard to imagine. And what we haven't experienced tends to feel scarier in our heads than it is in reality.

Zdecydowanie. To jest faktycznie jedna z tych rzeczy, których nie da się inaczej poznać jak tylko doświadczając.

Pamiętasz jakie były Twoje pierwsze styczności z nagością innych ludzi?

Pamiętam te sytuacje z dzieciństwa, kiedy mama czy jej koleżanki nie miały problemu, żeby gdzieś tam śmignąć topless przez pokój i zawsze mi się to wydawało normalne, ale fakt, że jest to jednak ciało kobiece, które znam, więc jest to bardziej naturalne. Głównie większość tych sytuacji się wiąże u mnie z branżą, z zawodem fotografii. Jeśli byłam w obrębie osoby niekoniecznie nagiej, ale pokazującej więcej ciała, topless czy w samej bieliźnie, to ja to traktowałam jako coś totalnie normalnego. Nigdy nie czułam się w takiej sytuacji zawstydzona. Ale to też jest jednak praca i wiąże się z profesjonalizmem. Raczej nigdy nie byłam w takiej sytuacji, gdzie prywatnie sobie z kimś spędzam tak czas. Ewentualnie przy jakichś fotograficznych projektach. Ale to też się nadal wiąże z tym profesjonalizmem.

Definitely. It really is one of those things you can only get to know by experiencing it.

Do you remember your first encounters with other people's nudity?

I remember those moments from childhood when my mum or her friends had no problem casually walking through a room topless, and it always seemed normal to me – though it's also a female body I know, so it's more natural. Most of those situations for me have been connected to the industry, to photography as a profession. If I was around someone who wasn't necessarily fully naked but was showing more of their body – topless or in underwear – I always treated that as totally normal. I never felt embarrassed in that kind of situation. But it's also work, and it comes with professionalism. I don't think I've really ever been in a situation where I've spent time like that with someone privately. Maybe on some photography projects. But that's still connected to that professional context.

Czyli miałaś już okazję pozować nago do zdjęć?

Robiłam z koleżankami zdjęcia bez majtek i czymś się zasłaniałam, więc może nie byłam zupełnie nago, ale też byłam w bezpiecznym środowisku, bo z osobami, którym ufam i czuję się dobrze, więc miałam z tym luz.

So you've already had the chance to pose nude for photos?

I did some photos with a friend without underwear and covered myself with something, so maybe I wasn't completely naked, but I was also in a safe environment, with people I trust and feel comfortable with, so I was relaxed about it.

W swojej fotografii również działasz w siostrzanym ciałopozytywnym kierunku. Możesz coś o tym powiedzieć?

Nie zajmuję się tam do końca aktem, raczej pozwalam moim bohaterom na bycie w bezpiecznej dla nich przestrzeni. W moim projekcie nie jest wymagane wychodzenie aż tak mocno ze swojej strefy komfortu. Zawsze zgadzam się na to, by byli ubrani lub na tyle rozebrani, jak czują się komfortowo ze sobą i z tym, jak wyglądają w danej rzeczy.

In your own photography you also work in a sisterly, body-positive direction. Can you tell me something about that?

I don't really work in nude photography specifically – I mostly just allow my subjects to be in a space that feels safe for them. In my project there's no requirement to step that far outside your comfort zone. I always agree for them to be dressed or as undressed as they feel comfortable with and as they feel good about how they look.

Głównie też się skupiam na postrzeganiu ciała, na pokazaniu, że jest piękne, głównie tym osobom, które przechodzą przez cały ten proces, czyli najpierw w ogóle zebrania się na odwagę, żeby przyjść i opowiedzieć jaka jest ich relacja z ciałem. Ja się głównie skupiam na tej relacji z ciałem jakby ogólnie życiowo – tym jak oni się ze sobą czują, na jakim etapie drogi i akceptacji swojego ciała są i z czym to się wiąże - z jakimi emocjami, przeżyciami itd. Przeprowadzam ich też przez cały proces fotografii. Staram się jak mogę, żeby zrobić ładne zdjęcia bez względu na to, jak wygląda ich ciało i pokazać im, że ostatecznie to jest kwestia perspektywy. Bo ja mogę zrobić to zdjęcie w taki sposób, że będziesz się sobie na nim podobać, niezależnie od tego, ile czasu spędzasz przed lustrem myśląc o tym, czego w sobie nie lubisz. Zbieram też osoby, które totalnie akceptują swoje ciało, bo też te historie są mega ważne dla innych, by pokazać jaką ktoś np. drogę przeszedł lub jaki jest jego sposób myślenia o swoim ciele.

My main focus is on the perception of the body, on showing that it's beautiful – primarily to the people going through that whole process themselves. Which starts with gathering the courage to come and talk about what their relationship with their body is like. I mainly focus on that relationship with the body in a broader life sense – how they feel with themselves, what stage of the road to accepting their body they're at, and what that's connected to – what emotions, what experiences, and so on. I also take them through the whole photography process. I do my best to take beautiful photos regardless of what their body looks like and to show them that ultimately it's a matter of perspective. Because I can take that photo in such a way that you'll like yourself in it, no matter how much time you spend in front of the mirror thinking about what you don't like about yourself. I also gather people who completely accept their bodies, because those stories are hugely important for others – to show the journey someone went through or their way of thinking about their body.

Co Cię zmotywowało do podjęcia tego tematu?

Pewnego popołudnia byłam strasznie znudzona i akurat miałam nowy aparat, który chciałam przetestować i zaczęłam sobie samej robić zdjęcia, skupiając się na detalach swojego ciała, na różnych skazach, bliznach czy rozstępach i zaczęłam sobie myśleć o tym, co w moim przypadku było źródłem tego, że czegoś w sobie nie lubię albo że coś mnie drażni lub mam jakiś kompleks. Zaczęłam dochodzić do wniosku, że są to te wszystkie momenty, w których ktoś mi zwrócił na coś uwagę, co do tej pory zupełnie dla mnie nie było problemem, ale to poczucie oceniania przez innych ludzi w moim przypadku miało taki efekt. Zaczęłam się zastanawiać jak to jest u innych ludzi i że fajnie byłoby spróbować o tym opowiedzieć, głównie poprzez fotografię. I faktycznie okazało się, że z każdą osobą to postrzeganie się totalnie zmienia. Wyszłam od pytania „czego w sobie nie lubisz?” i ono po po paru osobach zmieniło się na „jaka jest relacja z twoim ciałem?” Nie chciałabym skupiać się na tym, że zawsze musimy czegoś w sobie nie lubić. Ta tendencja powinna być właśnie w drugą stronę, czyli uczenia się samoakceptacji i pokazywanie tego, że ciała są różne, każde wygląda inaczej, ale wszystkie są piękne i mogą być piękną formą, jeżeli pokażemy je z odpowiedniej perspektywy, nie skupiając się na tych rzeczach negatywnych, a nawet jeśli mamy coś negatywnego, to to też może być piękne.

What motivated you to take on this topic?

One afternoon I was really bored and happened to have a new camera I wanted to test, so I started taking photos of myself, focusing on details of my body – various blemishes, scars, stretch marks – and I started thinking about what in my case was the source of not liking something about myself, or being irritated by something, or having some insecurity. I started coming to the conclusion that it was all those moments when someone drew my attention to something that up until then hadn't been a problem for me at all – that feeling of being judged by other people had that kind of effect on me. I started wondering how it was for other people and thought it would be nice to try to talk about it, mainly through photography. And it turned out that with each person, the way they perceive themselves is completely different. I started from the question "what don't you like about yourself?" and after a few people it changed to "what is your relationship with your body?" I wouldn't want to focus on the idea that we always have to dislike something about ourselves. That tendency should go the other way – towards learning self-acceptance and showing that bodies are different, each one looks different, but they're all beautiful and can be a beautiful form if shown from the right perspective, not focusing on the negative things – and even if we have something we see as negative, that can be beautiful too.

Co zatem skłoniło Cię do wzięcia udziału w Nagim Poranku?

Po pierwsze uznałam, że jest to fajny projekt. Ideologicznie jest mi bardzo bliski w tym, bo jest to coś, co i ja staram się ludziom przekazywać. Jest to też dla mnie fajna okazja do opuszczenia tej strefy komfortu, ale w bezpiecznym środowisku mojego mieszkania oraz faktu, że będę mieć spory wpływ na to, jak to będzie ostatecznie wyglądało. Fajne jest to, że jest ten wywiad.


So what made you decide to take part in Nude Morning?

First of all, I thought it was a great project. It's very close to me ideologically, because it's something I also try to convey to people. It's also a nice opportunity for me to step outside my comfort zone, but in the safe environment of my own flat, and with the knowledge that I'll have a fair amount of say in how it ultimately looks. I also like the fact that there's this interview.

Głównym i najtrudniejszym przy okazji motywatorem jest to przełamanie siebie w takim kontekście zrzucenia elementu wyobrażenia, jakie ma o tobie ktoś z twojego otoczenia. Pozbawienie ich tego. Myślę, że jest mi to bardzo potrzebne pod tym względem, żeby przestać myśleć w takich kategoriach, że ktoś mnie będzie z tego powodu oceniał i myślał to i tamto. Taka konfrontacja może być dla mnie bardzo wartościowa. Na zasadzie „O.K., zrobiłam sobie nagie zdjęcia, możesz je zobaczyć. I co z tego?” To nie jest nic wielkiego. Jest bardzo dużo nagich kobiet w Internecie, więc dlaczego ja miałabym być czymś niezwykłym.

The main motivator – and the hardest one – is breaking through that barrier of stripping away the image that the people around you have of you. Taking that away from them. I think I really need this in terms of stopping thinking in those categories of someone judging me for it and thinking this or that. That kind of confrontation can be really valuable for me. On the basis of "O.K., I took nude photos of myself, you can see them. So what?" It's not a big deal. There are a lot of naked women on the internet, so why should I be anything extraordinary.

Jakie masz odczucia przed sesją? Stresujesz się?

Nie. Myślę, że sam proces tworzenia będzie dla mnie luźny, bo nie wstydzę się swojego ciała. Większym przełamaniem będzie dla mnie właśnie moment publikacji tej historii. Moją obawą nie jest to, jak moje ciało wygląda, tylko to, jaka będzie reakcja mojego otoczenia na to, że wzięłam udział w takim projekcie i będą mogli zobaczyć jak wyglądam na golasa. Moje ciało zostanie wyjęte z tej wcześniej wspomnianej strefy wyobrażeń i każdy będzie mógł sobie zobaczyć. I obawiam się bardziej właśnie tego, jakie będą na to reakcje. Nie czuję się nago źle i nie uważam, bym miała się czegokolwiek wstydzić. Przez to, że realizuję ten swój projekt, też przechodzę jakąś drogę do tego, że ciało jest spoko. Pełni różne funkcje i może niekoniecznie powinniśmy się aż tak mocno skupiać na tym jak ono wygląda.

How are you feeling before the session? Are you nervous?

No. I think the actual process of creating will be relaxed for me, because I'm not ashamed of my body. The bigger hurdle for me will be the moment of publishing this story. My concern isn't what my body looks like, it's what the reaction of the people around me will be to the fact that I took part in a project like this and they'll be able to see what I look like naked. My body will be pulled out of that previously mentioned zone of imagination and anyone will be able to see it. And that's more what I'm worried about – what the reactions will be. I don't feel bad being naked and I don't think I have anything to be ashamed of. Through doing my own project, I'm also going through some kind of journey towards the body just being fine. It serves different functions and maybe we shouldn't focus quite so hard on how it looks.

Oczywiście to nawet nie jest zdrowe, by totalnie negować seksualną naturę nagiego ciała. Ja uważam po prostu, że ono powinno być seksualne wtedy, kiedy ja się na to zgadzam, a nie w momencie, kiedy nie jest to moją intencją. Chodzi mi o takie rozgraniczenie, że mogę pokazywać swoje ciało, ale to nie równa się z tym, że ja potrzebuję uwagi w tej formie, bo to jest przekraczanie pewnych granic, kiedy nie zgadzasz się na tę formę kontaktu z daną osobą, a ona ci ją narzuca. Co innego, jeżeli jesteś w jakiejś relacji i to jest przegadane i jest na to zielone światło, a co innego, kiedy dostajesz jakiś randomowy komentarz czy reakcję, której totalnie nie chcesz, bo nie myślisz o tej osobie w ten sposób, a ona wchodzi ci z butami i to jest krępujące, kiedy ktoś narzuca ci sposób relacji, którego nie do końca chcesz. W pewien sposób jest to dla mnie psychiczne molestowanie, kiedy ktoś nieproszony robi ci takie komentarze. To jest ciało, ono jest piękne i nie musi mieć tego podtekstu.

Of course it's not even healthy to totally deny the sexual nature of the naked body. I just think it should be sexual when I consent to that, not when it isn't my intention. What I mean is that distinction where I can show my body, but that doesn't equal me needing attention in that form – because it crosses certain boundaries when you haven't consented to that form of contact with someone and they impose it on you. It's different when you're in some relationship and it's been talked through and there's a green light, and it's different when you get some random comment or reaction you totally don't want, because you don't think of that person that way, and they come barging in – it's uncomfortable when someone imposes a kind of relationship on you that you don't really want. In some way that's psychological harassment to me, when someone makes those comments uninvited. It's a body, it's beautiful, and it doesn't have to carry that undertone.

To jest ten problem, o którym ja rozmyślam już od kilku lat –seksualizacji ciała. Ja lubię swoje ciało i to, jaką jest formą, ale nie lubię, kiedy ono jest seksualizowane, trafiając w jakąś przestrzeń ogólną. To, że ja sobie robię takie zdjęcia, bo mi się podobają, nie znaczy, że ja chcę uwagi w seksualnej formie. Swoim działaniem chciałabym mocno zaznaczyć, że ciało może być sztuką i nie musi być wcale przedmiotem postrzeganym w tej perspektywie.

That's the problem I've been thinking about for a few years now – the sexualization of the body. I like my body and what it looks like as a form, but I don't like when it gets sexualized when it enters some general public space. The fact that I take photos like that because I like them doesn't mean I want attention in a sexual form. Through what I do, I'd like to make it very clear that the body can be art and doesn't have to be an object seen through that lens.

I jak było?

Było super, jedyna przeszkodą jaką napotkałam było moje niewyspanie :) Sesja była bardzo komfortowa, można było zapomnieć, że jest się na golasa.

And how was it?

It was great – the only obstacle I ran into was being sleep-deprived. :) The session was very comfortable, you could forget you were naked.