K. i F. (2.10.2021)


Czym jest dla Was nagość? Jak się nią czujecie?

F.: Wydaje mi się, że się nad tym nie zastanawiam. Najzwyczajniej o tym nie myślę, więc trudno mi to teraz zdefiniować. Czuję się z nagością całkiem swobodnie, bo wydaje mi się po prostu naturalna.

What does nudity mean to you? How do you feel about it?

F.: I don't think I reflect on it. I simply don't think about it, so it's hard for me to define it now. I feel quite comfortable with nudity because it just seems natural to me.


K.: U mnie to się bardzo zmienia. Nie zastanawiałam się kiedyś nad tym. Przez dłuższy czas mieszkałam z siostrami w pokoju, dzieliłyśmy łazienkę i ta nagość jednak była cenzurowana. Mimo, że jesteśmy siostrami, to nie przebierałyśmy się raczej przy sobie. Poszłam na studia położnicze i tam się obcuje z nagością cały czas. Nie tylko z nagością, ale też z taką intymnością, pierwotnością. I dla mnie tym właśnie jest nagość. Jest takim zdjęciem całej otoczki, zostaniem z samym sobą. I to cały czas w sobie odkrywam. W którymś momencie stwierdziłam, że w sumie czemu mam się nie przebrać przy swojej siostrze? Kiedyś się kąpałyśmy razem, więc gdzie jest ta granica i kto powiedział, że w ogóle jest granica? Dlaczego miałybyśmy tego przestrzegać? Czy rzeczywiście nam to przeszkadza czy może jest to kwestia narzuconych norm społecznych? Więc zaczęłam się przy nich przebierać. I one na początku były takie „Co się dzieje? Czemu?”,  a ja mówię „Czemu nie?” . I to się naprawdę szybko przestawiło. Na studiach też zauważyłam, że to nie jest problem jak się przebierałyśmy na dyżur. Czasem wystarczy po prostu zadać sobie to pytanie: „Dlaczego ta nagość jest zakrywana?”. I często się okazuje, że to tylko kwestia tego, że tak nas się nauczyło. Że nagość to intymna sprawa, że tylko dla wyjątkowych osób, tylko dla ciebie i męża/partnera/chłopaka. No i dla lekarza. Bo to trzeba. Z takim podejściem spotykam się w pracy i zwyczajnie nie widzę w tym żadnej “wartości dodatniej”.

K.: For me it changes a lot. I didn't used to think about it. For a long time I lived with my sisters in one room, we shared a bathroom, and nudity was censored in a way. Even though we're sisters, we didn't really change in front of each other. I went to study midwifery and there you're dealing with nudity all the time. Not just nudity, but also intimacy, something primal. And that's what nudity is for me. It's like shedding all the layers, being left alone with yourself. And I keep discovering that within myself. At some point I thought, why wouldn't I change in front of my sister? We used to bathe together, so where is that boundary and who said there even is a boundary? Why should we observe it? Does it actually bother us or is it perhaps a matter of imposed social norms? So I started changing in front of them. And at first they were like "What's happening? Why?", and I said "Why not?" And it really switched quite quickly. At university I also noticed it wasn't an issue when we changed for shifts. Sometimes you just need to ask yourself the question: "Why is this nudity being covered up?" And it often turns out it's simply a matter of how we were taught. That nudity is a private matter, only for special people, only for you and your husband/partner/boyfriend. And for the doctor. Because you have to. That's the attitude I encounter at work and I simply see no "added value" in it.

A czy na początku studiów był to dla Ciebie jakiś szok czy wtedy już potrafiłaś zadać sobie to pytanie?

K.: Już wcześniej potrafiłam, ale nie miałam wielu okazji do analizowania tych odczuć. Na studiach nastąpiła bardzo płynna - intuicyjne wręcz - zmiana z przebierania się gdzieś ukradkiem w toalecie do podejścia, że dopóki mam na to przestrzeń i nie wchodzę w czyjeś granice (np wiem, że ktoś czułby się niekomfortowo), nie muszę zakrywać swojego ciała, a już na pewno nie ze wstydem. Po prostu przyjęłam nagie ciało jako oczywistość, coś najnaturalniejszego pod słońcem. I myślę, że właśnie to przestawienie w głowie sprawiło, że obcowanie z nagością pacjentek nie było dla mnie w żaden sposób niezręczne czy niekomfortowe, bo wcześniej mimo wszystko nie widziałam obcych ludzi nago.

And at the beginning of your studies, was it a shock for you, or were you already able to ask yourself that question? 

K.: I was already able to earlier, but I didn't have many opportunities to analyze those feelings. At university there was a very smooth – almost intuitive – shift from changing somewhere furtively in the toilet to the attitude that as long as I have the space for it and I'm not crossing anyone's boundaries (for example, knowing that someone would feel uncomfortable), I don't have to cover my body, and certainly not out of shame. I simply accepted the naked body as something obvious, the most natural thing in the world. And I think it was precisely that shift in mindset that meant being around the nudity of patients wasn't in any way awkward or uncomfortable for me, even though I hadn't previously seen strangers naked.

A Ty pamiętasz swoją pierwszą styczność z cudzą nagością gdzieś na basenie, siłowni czy tego typu miejscach?

F.: Wydaje mi się, że  pierwsze były jakieś prysznice po SKS’ie i w tym środowisku nagość zupełnie nie stanowiła dla mnie problemu. Pierwszy przypadek, który był dziwny był na basenie. Tam gdzie zwykle pływałem były wręcz kartki, że publiczne obnażanie się jest karalne i trzeba korzystać z przebieralni. Jakieś paragrafy, artykuły, także grubo. A później na innym basenie zetknąłem się z całkowitą odwrotnością, gdzie każdy po prostu rozbierał się przy swojej szafce i to było wtedy dla mnie dziwne, bo byłem przyzwyczajony do tego zupełnie innego świata przebieralni basenowych. Natomiast nie powiedziałbym, by w jakiś sposób mi to przeszkadzało. Było po prostu neutralne w odbiorze.

And do you remember your first encounter with someone else's nudity somewhere like a swimming pool, a gym, or places like that? 

F.: I think the first time was showers after after-school sports, and in that environment nudity wasn't an issue for me at all. The first case that was strange was at a swimming pool. Where I usually swam there were actually notices saying that public undressing was punishable and you had to use the changing rooms. Some paragraphs, articles – pretty serious stuff. And then at a different pool I encountered the complete opposite, where everyone just undressed at their locker and that felt strange to me at the time, because I was used to that completely different world of pool changing rooms. But I wouldn't say it bothered me in any way. It was simply neutral.

A sam miałeś trudność przestawienia się na swobodne zwyczaje?

F.: Za pierwszym razem zasłoniłem się ręcznikiem. Sam ze sobą czy w znanym środowisku czułem się z nagością dobrze, natomiast w tamtym momencie to nie było znane mi środowisko, więc czułem się gorzej. Nie wiem właściwie, kiedy się to u mnie zmieniło.

And did you yourself have difficulty switching to more relaxed habits? 

F.: The first time I covered myself with a towel. On my own or in a familiar environment I felt comfortable with nudity, but at that moment it wasn't a familiar environment, so I felt less at ease. I don't actually know when that changed for me.

Co Waszym zdaniem najbardziej determinuje nasze podejście do nagości?

K.: Myślę, że kontakt z samym sobą. To jak ja postrzegam siebie i w dalszej kolejności swoje ciało. Żeby to jakoś połączyć i zmierzyć z poglądami jakie się ma w swoim otoczeniu. Wydawało mi się, że nigdy nie miałam z tym problemu, natomiast na studiach się zorientowałam, że w sumie ja nie znam swojego ciała. Nie przebywam ze sobą sama nago. Patrzyłam na swoje ciało pod kątem sprawności fizycznej, uprawiałam sporty, dobierałam sobie kosmetyki, ale jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby je poznać i myślę, że do tego też trzeba dużo nawet nie samoakceptacji, a pewnej łagodności wobec siebie, ciekawości.

What do you think most determines our attitude towards nudity? 

K.: I think it's contact with oneself. How I perceive myself and, by extension, my body. Being able to connect that and measure it against the views one encounters in their surroundings. It seemed to me that I never had a problem with it, but at university I realized that I actually don't know my own body. I don't spend time alone with myself naked. I looked at my body in terms of physical fitness, I played sports, I chose cosmetics for myself, but it somehow never occurred to me to get to know it – and I think that also requires not so much self-acceptance as a certain gentleness towards oneself, curiosity. 

A według Ciebie?

F.: Mnie się wydaje, że kultura, to co nas otacza. Normy i wzorce, jakie naśladujemy, a które nie muszą być nawet wysłowione, ale gdzieś już na wczesnych etapach życia zauważamy, że ludzie nie chodzą nadzy, więc sami zaczynamy się ubierać. I pewnie u wielu ludzi się to utrzymuje przez cały czas i nigdy nie zostaje poddane krytyce, bo po co? Ja w pewnym momencie po prostu polubiłem swoje ciało i nie miałem problemu, żeby w pewnym gronie go specjalnie nie ukrywać. Po prostu czułem się w nim dobrze.

And in your opinion? 

F.: I think it's culture, what surrounds us. The norms and patterns we follow, which don't even have to be spoken aloud, but somewhere from the early stages of life we notice that people don't walk around naked, so we start dressing ourselves too. And for many people that probably stays with them throughout their lives and is never questioned, because why would it be? At some point I simply came to like my body and had no problem not particularly hiding it in certain company. I simply felt good in it.

To ciekawe, że mimo to, tak naturalnie się to podejście do nagości u Ciebie zmieniło.

F.: No tak. Chociaż przeważnie kiedy byłem sam, to lubiłem raczej chodzić w luźnych spodniach niż nago. Czułem się w tym dobrze. Teraz dużo częściej chodzę sobie całkiem nago i też mi to nie przeszkadza.

It's interesting that despite that, your attitude towards nudity changed so naturally. 

F.: Well yes. Although generally when I was alone, I preferred to walk around in loose trousers rather than naked. I felt comfortable in them. Now I walk around completely naked much more often and that doesn't bother me either.

U Ciebie wychowanie też narzuciło takie bariery?

K.: Myślę, że tak, chociaż u mnie nigdy nie było: „no zakryj się” czy „przebieraj się tylko w łazience”. W ogóle nie było takich rozmów. Jak mi się zdarzyło korzystać z łazienki z mamą, to nie zakrywała się jakoś szczególnie. Rozmawiałam z nią o tym nawet i mówiła, że dla niej nagość jest zupełnie naturalna w rodzinie, ale uważa ją mimo wszystko za intymną. I bardzo się w sumie cieszę, że przyznała, że ona sama po prostu nie wiedziała jak córkom tą naturalność przekazać. Nie chciała nic narzucać, więc wyszło jak wyszło, czyli myśle, że jak w standardowym modelu wychowania. Natomiast kiedy ja zaczęłam się swobodnie czuć z nagością w obecności sióstr czy mamy to ta ostatnia stwierdziła, że bardzo jej się to podoba. Mimo, że ta intymność jest dla niej bardzo bardzo prywatna.

Did your upbringing also impose those kinds of barriers on you? 

K.: I think so, although in my case there was never anything like "cover yourself up" or "only change in the bathroom." There were no such conversations at all. When I happened to use the bathroom with my mum, she didn't cover herself in any particular way. I even talked to her about it and she said that for her nudity is completely natural within the family, but she still considers it intimate. And I'm actually very glad she admitted that she simply didn't know how to pass that naturalness on to her daughters. She didn't want to impose anything, so it turned out the way it did – which I think was the standard upbringing model. But when I started feeling comfortable with nudity in the presence of my sisters and my mum, she said she liked it very much. Even though that intimacy is very, very private for her.

A czy po wstępnym szoku twoje siostry się same też z tym oswoiły?

K.: Tak. Widzę, że oswajają się zarówno z moim podejściem, jak i adaptują je dla siebie.

And after the initial shock, did your sisters also come to feel comfortable with it themselves? 

K.: Yes. I can see that they're getting used to both my approach and adapting it for themselves.

O.K. W kręgu rodzinnym to jedna kwestia, a z obcymi zupełnie inna. F. już o swoim podejściu opowiedział. Jak było z tym u Ciebie?

K.: Myślę, że u mnie to się zmieniało. Moja nagość w miejscu publicznym, znaczy np. w przebieralni na basenie, byłaby całkowicie naturalne, natomiast mam świadomość, że często inne kobiety nie są do tego przyzwyczajone i czują się z tym niekomfortowo, co widać chociażby w tym, że nie widzą gdzie oczy podziać. Trochę jakby chciałoby się zerknąć na to inne ciało, ale nie wypada. Taka głupia sytuacja to jest właśnie tabu. Więc ja jednocześnie staram się pokazać, że nagość jest w porządku i ja nie czuję się niekomfortowo z tym, że widzisz moje cycki, natomiast też nie chcę wchodzić w czyjąś strefę, którą ktoś sobie uznał za intymną, więc nie rozbiorę się tak całkowicie i nie będę tak stać i się zastanawiać gdzie są moje majtki, a gdzie biustonosz, tylko staram się to zrobić w taki sposób, by moja nagość była krótka i mało wyeksponowana. 

O.K. Within the family circle that's one thing, but with strangers it's a completely different matter. F. has already talked about his approach. How was it for you? 

K.: I think it changed for me. My nudity in a public place, say in a changing room at a swimming pool, would be completely natural, but I'm aware that other women are often not used to it and feel uncomfortable with it, which is visible in the fact that they don't know where to look. It's almost as if you'd want to glance at that other body, but it's not proper. That kind of awkward situation is precisely the taboo. So I simultaneously try to show that nudity is fine and I don't feel uncomfortable with you seeing my breasts, but at the same time I don't want to encroach on someone's space that they consider intimate, so I won't undress completely and stand there wondering where my underwear and bra are – I try to do it in a way that keeps my nudity brief and minimally exposed.

Też miałam pewną podobną sytuację jak morsowałam. Morsuje się mimo wszystko w jakimś ubraniu i też mi się to wydaje absurdalne, bo ściągnąć taki mokry ciuch ze zmarzniętego ciała i się szybko ubrać jest trudno - zawsze to był dla mnie dyskomfort. Zazwyczaj to wygląda tak, że nad tym jeziorkiem czy rzeczką jest sporo obcych ludzi i niektórzy się przebiorą szybko, a niektórzy walczą z tym ręcznikiem i owijaniem się. I ja akurat byłam z takim towarzystwem, że wiedziałam, że totalnie się będą zakrywać, więc też tak robiłam. No i w takich sytuacjach sobie myślę, że szkoda, że jest to tabu, o ile prościej i cieplej byłoby bez tego.

I also had a similar situation when I was doing cold water swimming. You swim in some clothing anyway, and I find that absurd too, because pulling wet clothes off a freezing body and quickly getting dressed is hard – it was always a source of discomfort for me. Usually there are quite a few strangers by that lake or stream, and some will change quickly while others struggle with the towel and wrapping themselves up. And I happened to be with company where I knew they would cover up completely, so I did the same. In situations like that I think to myself what a shame it is that this is taboo – it would be so much simpler and warmer without it.

F.: Mnie się przypomina zabawna sytuacja, w której widać było różnicę kulturową w takich kwestiach. Byłem w Szwecji i spotkałem tam Polaków, którzy tam żyją od 20 lat i opowiadali jak zupełnie inne jest podejście Szwedów do nagości. Chociażby to, że ludzie w saunach, które są bardzo popularne siedzą ze znajomymi całkowicie nago i to nie jest problemem. I jak myślę, że miałbym to przenieść na paczkę moich najbliższych znajomych, to byłoby trudno. I też dziewczyna opowiedziała taką śmieszną sytuację, jak przyjechali do Polski i była gdzieś na siłowni w damskiej przebieralni i jakaś kobieta ściągnęła stanik, akurat inna dziewczyna weszła, zasłoniła oczy, odwróciła się i „przepraszam! przepraszam!”. Mówiła, że zastanawiała się w tamtym momencie w jakim kraju wylądowała, że to jest w ogóle problemem.

F.: I'm reminded of a funny situation where you could clearly see the cultural difference in such matters. I was in Sweden and met some Poles who had been living there for 20 years, and they talked about how completely different the Swedish attitude to nudity is. For instance, that people sit completely naked with friends in saunas, which are very popular, and it's not an issue. And when I think about transposing that to a group of my closest friends, it would be difficult. A girl also told this funny story about coming to Poland and being in a changing room at a gym, and some woman took off her bra, another girl walked in just then, covered her eyes, turned around and "sorry! sorry!" She said she wondered at that moment what country she had landed in, that it was even a problem.

K.: W ogóle w Szwecji spotkało mnie takie miłe doświadczenie. Niby wiedziałam, że Szwedzi są bardziej otwarci na nagość i jest to u nich dużo bardziej naturalne i powszechne, ale nie dowierzałam. Nocowaliśmy pod namiotem, rano chciałam wziąć szybką kąpiel w jeziorze, umyć włosy. I stoję sobie po kolana, bo woda była lodowata i nagle przepływa łódka pełna mężczyzn. Uznałam, że wy***ane, nie przejmuję się zupełnie, nie będę kucać. Naprawdę miłe i zabawne w kontekście moich oczekiwań było to, że oni zupełnie nie zwrócili na mnie uwagi. W Polsce tyle co doświadczyłam kąpielisk – przestaliby wiosłować i by się patrzyli. Byłoby dobrze, jakby się obeszło bez catcallingu.

K.: I actually had a nice experience like that in Sweden. I knew in theory that Swedes are more open to nudity and that it's much more natural and common for them, but I didn't quite believe it. We were camping, in the morning I wanted to take a quick bath in the lake, wash my hair. And I'm standing there knee-deep, because the water was ice cold, and suddenly a boat full of men goes past. I decided I didn't give a damn, I wasn't going to crouch down. What was really pleasant and amusing given my expectations was that they paid absolutely no attention to me. From everything I've experienced at bathing spots in Poland – they would have stopped rowing and stared. It would be lucky if it stopped short of catcalling.

F.: Albo w drugą stronę – odwróciliby wzrok i udawali, że nie istniejesz.

K.: A tam było to zupełnie normalne. Spojrzeli, że ktoś tam się kąpie i O.K., tyle. Popłynęli dalej.

F.: Or the other way around – they would have averted their eyes and pretended you didn't exist. 

K.: But there it was completely normal. They glanced to see someone bathing and that was it. They sailed on.

Myślicie, że jako społeczeństwo w tym temacie jednak robimy jakieś postępy czy wręcz przeciwnie?

K.: Myślę, że tak. Nawet taki Instagram mi przychodzi na myśl. To oczywiście jest kwestia tego, co się klika i obserwuje. Ale mamy ciałopozytywność,mówi się o tym, że ciała są różne i jak ważne jest to, by zacząć od akceptacji siebie i o tym, żeby nie oceniać czyjegoś ciała, wskazuje na pewne postępy. Spotykam też w szpitalu młodsze matki, które też zupełnie nie mają z tym problemu. Nie czują się niekomfortowo z tym, że są nagie, kiedy sytuacja tego wymaga. Myślę, że powolutku, ale jest szansa. Przede wszystkim trzeba tę seksualność zdjąć z pierwszego planu.

Do you think we're making any progress as a society on this topic, or quite the opposite? 

K.: I think we are. Even Instagram comes to mind. It's obviously a matter of what you click on and follow. But we have body positivity, there's talk about bodies being different and how important it is to start with self-acceptance and not to judge someone else's body – that points to some progress. I also meet younger mothers in the hospital who have absolutely no issue with it. They don't feel uncomfortable being naked when the situation requires it. I think it's slow, but there's a chance. Above all, sexuality needs to be taken off center stage.

To ciekawe, że wspomniałaś o Instagramie w pozytywnym świetle, bo jednak większość osób wymieniała go jako coś, co ma bardzo zły wpływ na społeczne postrzeganie ciała i nagości.

K.: Uważam, że wszystko jest kwestią wyboru i selekcji. Jeśli jest osoba, którą obserwuję i zaczynają się u niej pojawiać treści, które mówią np. o tym, że wszyscy muszą być szczupli albo że blizny trzeba kasować itd. lub w ogóle pojawia się jakiekolwiek ocenianie drugiej osoby za to jak wygląda, to przestaję ją obserwować. Tworzę sobie taką przestrzeń, żeby nie było treści, które w jakikolwiek sposób obrażają, atakują. Żeby wchodząc na Instagrama nie czuć, że tracę czas, stworzyłam przestrzeń bardziej edukacyjną. Ludzi, od których mogę się czegoś nauczyć nie tylko w sferze cielesności - to jest dla mnie priorytet, żeby selekcjonować sobie to, czym się otaczam. Bo rzeczywistość jest jednak trochę taka, jaką sobie kreujemy. Więc ja sobie kreuję taką, by czuć się w niej komfortowo z moją cielesnością, nagością, seksualnością, wszystkim.

It's interesting that you mentioned Instagram in a positive light, because most people cited it as something that has a very negative effect on the social perception of bodies and nudity. 

K.: I think everything is a matter of choice and selection. If someone I follow starts posting content saying, for example, that everyone has to be slim, or that scars need to be erased, or any kind of judging of another person for how they look appears at all, I stop following them. I create a space for myself free of content that offends or attacks in any way. To avoid feeling like I'm wasting my time when I open Instagram, I've made it more of an educational space. People I can learn something from, not only in the sphere of the body – it's a priority for me to curate what I surround myself with. Because reality is somewhat what we create for ourselves. So I create one where I feel comfortable with my physicality, nudity, sexuality, everything.

A co Ty na to F.?

F.: No niby można sobie filtrować, ale jak czegoś jest znacznie więcej, to jest jednak trudniej. To, co mnie najbardziej denerwuje, to właśnie to, że w sferze publicznej nie ma innego podejścia do cielesności jak tylko to seksualne. Jak już się jakieś pojawia, to ma zabarwienie erotyczne.

And what do you think, F.? 

F.: Well, you can filter things in theory, but when there's so much more of something, it's harder. What bothers me most is precisely that in the public sphere there is no approach to the body other than the sexual one. When one does appear, it has an erotic undertone.

K.: A jeśli nagość to stricte seksualność, to ma to tragiczne konsekwencje, bo mamy z nią wówczas ogromny problem. Zwłaszcza w sytuacjach, kiedy trzeba np. pomóc komuś starszemu albo koleżance się przebrać czy wsadzić pod prysznic po grubej imprezie. W staniku się ją będzie kąpało? Bo wiadomo, że ona się będzie czuła niekomfortowo. I będzie, bo tak jest nauczona. W szkole nie ma zwykle dobrej edukacji seksualnej, nikt nie uczy nastolatków jak funkcjonuje ich ciało, o różnorodności i tak dalej. Sięga się do Internetu, a tam można się łatwo zgubić.

K.: And if nudity is strictly sexuality, that has tragic consequences, because then we have an enormous problem with it. Especially in situations where you need to help an elderly person, or help a friend change or get in the shower after a heavy night out. Are you going to bathe her in her bra? Because obviously she'll feel uncomfortable. And she will, because that's how she's been taught. Schools usually don't have good sex education, nobody teaches teenagers how their body works, about diversity and so on. They turn to the internet, and there it's easy to get lost.

F.: Właśnie chciałem o tym powiedzieć. Bo wydaje mi się, że w naszym społeczeństwie ciało ma tylko jeden aspekt i jest to aspekt erotyczno-seksualny. I to jest największym problemem.

F.: That's exactly what I wanted to say. Because it seems to me that in our society the body has only one aspect and that is the erotic-sexual aspect. And that is the biggest problem.

K.: Oczywiście jest to też kwestia polskiej kultury, w której seksualność jest zła, niedobra i generalnie to grzech. Należałoby to połączenie zerwać w pierwszej kolejności.

K.: Of course it's also a matter of Polish culture, where sexuality is bad, not good, and generally a sin. That connection would need to be broken first and foremost.

F.: Dokładnie. Należałoby oderwać pojęcie cielesności od seksualności, bo to nie są te same rzeczy. Mają oczywiście element wspólny.

F.: Exactly. The concept of physicality needs to be detached from sexuality, because they are not the same thing. They obviously share a common element.

K.: Ale ten element wspólny trzeba bardzo szanować. Nie mamy w ogóle wiedzy medycznej odnośnie naszego ciała. Nie mamy połączenia między chorobą a samopoczuciem. Chorobą a dietą. To, że na przykład się akurat źle czuję psychicznie, może wpływać na fizyczne samopoczucie i vice versa. Uczenie się swojego organizmu jest powiązane z nagością, bo żeby być nagim ze sobą, to trzeba akceptować to ciało. A jeśli się nie akceptuje, to zadać sobie pytanie „dlaczego?”

K.: But that common element needs to be treated with great respect. We have no medical knowledge about our own bodies whatsoever. We have no connection between illness and wellbeing. Between illness and diet. The fact that, for example, you're feeling mentally unwell can affect your physical wellbeing and vice versa. Learning about your own body is connected to nudity, because to be naked with yourself, you have to accept that body. And if you don't accept it, ask yourself the question: "why?"

Czy zatem Waszym zdaniem nagość może być w jakiś sposób terapeutyczna, a stosunek do niej działać na inne sfery naszego życia?

F.: Mnie ciężko na to patrzeć. Ja jestem prostym inżynierem, a to jest temat podchodzący już pod filozofię. Już od momentu kiedy w ogóle zacząłem się nad tym zastanawiać, to przeszedłem w stronę większej normalizacji tej kwestii. Nie było u mnie przejścia z jednej strony barykady na drugą, a raczej po prostu pogłębienie trwającego już płynnie ruchu.

So in your opinion, can nudity be therapeutic in some way, and can one's attitude towards it affect other areas of our life? 

F.: It's hard for me to look at it that way. I'm a simple engineer, and this is a topic that already borders on philosophy. From the moment I started thinking about it at all, I moved towards a greater normalization of the issue. For me it wasn't a shift from one side of the barricade to the other, but rather simply a deepening of a movement that was already flowing smoothly.

K.: Na pewno to wpływa na moją relację ze mną samą. To, że zaakceptowałam to swoje ciało, że przede wszystkim je poznałam. Poczułam się pewniej sama ze sobą. 

K.: It certainly affects my relationship with myself. The fact that I've accepted my body, that above all I've come to know it. I've felt more confident within myself.

K.: Trochę traktuję tę normalizację jako zadanie, bo uważam, że to jest dobre i warto walczyć z ukutymi w głowie sztucznymi normami. Mimo wszystko jest to dla mnie obce, bo nie robiłam tego przez 20 lat. To na pewno wiąże się z tym, że jeśli chciałabym, by  moje pacjentki czuły się przy mnie swobodnie nago – z moim dotykiem czy samą obecnością, to ja też muszę się czuć ze sobą komfortowo. Mieć z tyłu głowy taki odwrócony obraz, że ja przy nich też mogłabym być nago. Myślę, że to jest kwestia zmiany w głowie. I ćwiczeń w praktyce. :)

K.: I treat this normalization somewhat as a task, because I believe it's a good thing and worth fighting against the artificial norms ingrained in our heads. Even so, it's still somewhat foreign to me, because I hadn't been doing it for 20 years. It's certainly connected to the fact that if I want my patients to feel comfortable being naked around me – with my touch or simply my presence – then I also need to feel comfortable with myself. To have in the back of my mind this reversed image that I could also be naked around them. I think it's a matter of a shift in mindset. And practice.

A jak według Ciebie F. wygląda cała ta kwestia nagości w świecie mężczyzn? Bo wiemy, że kobiety są bardzo mocno pod tym kątem atakowane. Ale czy aby u mężczyzn to zagadnienie nie jest przypadkiem umniejszane?

F.: Wydaje mi się, że sami dla siebie już na etapie szkolnym jesteśmy wobec siebie dość okrutni. Te nasze stadne instynkty, w których najłatwiej dopiec najsłabszemu fizycznie. Sam byłem w podstawówce grubaskiem i mi się z tego powodu obrywało. Z czasem albo się te zachowania kończą, albo stają bardziej subtelne. Później wzrost zaczyna być celem ataku, ten 1m 80cm jest magiczną barierą, dla niektórych nie do przeskoczenia. A co do samej kwestii nagości, to myślę, że generalnie już uwarunkowanie biologiczne sprawia, że mężczyźni są niejako mniej potrzebni, łatwiej zastępowalni, a w efekcie czego mniej istotne są dla ogółu problemy mężczyzn. Inna sprawa jest taka, że u kobiet chyba mocniejsza jest ta tzw. solidarność jajników, więc dużo łatwiej jest im stworzyć pewnego rodzaju koła wsparcia dla siebie niż mężczyznom, którzy od dzieciństwa byli przeciwko sobie nastawieni, więc trudno jest stworzyć grupę, która działałaby w jednym celu. Ale mówię – to są moje bardzo luźne, niepoparte żadnymi dowodami przemyślenia. Na pewno też mamy względem cielesności rzucane wymagania. Tylko z czasem większość z nas stwierdza, że nie będzie się tym przejmować.

And in your opinion, F., how does this whole question of nudity look in the world of men? Because we know that women are very strongly attacked on this front. But isn't this issue perhaps being downplayed when it comes to men? 

F.: It seems to me that we're already quite cruel to each other from school age. Those herd instincts of ours, where it's easiest to hurt the weakest physically. I was a chubby kid in primary school and got picked on for it. Over time those behaviors either stop or become more subtle. Later, height becomes the target – that 1m 80cm is a magic barrier, insurmountable for some. As for the question of nudity itself, I think that generally biological conditioning already means that men are somehow less needed, more easily replaceable, and as a result men's problems matter less to people in general. Another thing is that women probably have a stronger sense of what you might call ovarian solidarity, so it's much easier for them to create some kind of support circles for themselves than for men, who from childhood have been set against each other, making it hard to form a group that would work towards a common goal. But I should say – these are very loose thoughts of mine, unsupported by any evidence. We certainly also have physical expectations thrown at us. It's just that over time most of us decide not to care.

Bo też kobiety pod tym kątem mniej wymagają od nas, aniżeli my od nich.

K.: Ale to też wynika z tego, że mężczyźni są uczeni tego, że mają być silniejsi. „Jak ktoś ci dokucza, to mu oddaj.” Natomiast my jesteśmy uczone, że mamy być miłe. „Dobra, ktoś Ci powiedział, że jesteś niemiła, ale może ma w tym trochę racji”. Jesteśmy uczone, że nawet jeśli coś nam nie pasuje, to trudno, powinnyśmy się dostosować albo pójść na kompromis. A mężczyzn docenia się za to, że właśnie na kompromis nie idą.

Because women also demand less of us in that regard than we demand of them. 

K.: But that also stems from the fact that men are taught to be stronger. "If someone picks on you, hit them back." Whereas we are taught to be nice. "Sure, someone told you you're being unpleasant, but maybe they have a point." We're taught that even if something doesn't suit us, too bad, we should adapt or compromise. While men are valued precisely for not compromising.

Dlaczego zdecydowaliście się wziąć udział w tym projekcie?

K.: Właściwie dlatego, że to była okazja do rozwoju. Tego, co mi cały czas gdzieś kiełkuje. Ale też chcę to, co już mam w głowie zderzyć z rzeczywistością. Z tym, czy rzeczywiście będę się z tym dobrze czuła. Z tym, żeby ktoś mnie zobaczył, fotografował. Chcę to przeżyć, wyjść ze strefy komfortu. Nie zrobiłabym tego, gdyby nie to, że ten projekt jest tak bliski mojemu sercu. Właśnie to, żeby tę cielesność normalizować, by oddzielać ją od strefy erotycznej. Albo nawet nie tyle oddzielać, co po prostu pokazać, że sama w sobie w ogóle nie jest erotyczna. Taką cielesność pielęgnuję i rozwijam, dlatego chciałam wziąć w tym udział.

Why did you decide to take part in this project? 

K.: Essentially because it was an opportunity for growth. For something that keeps germinating in me somewhere. But I also want to test what I already have in my head against reality. Against whether I'll actually feel good about it. About being seen, being photographed. I want to experience it, to step outside my comfort zone. I wouldn't have done it if this project weren't so close to my heart. Precisely this normalization of physicality, separating it from the erotic sphere. Or not even so much separating, as simply showing that it isn't inherently erotic at all. That's the kind of physicality I nurture and develop, which is why I wanted to take part.

A Ty dlatego, że K. chciała? :D

F.: Można by to tak ująć i nie byłoby w tym nieprawdy. Aczkolwiek na pewno sam fakt tego, że mam takie podejście, że ciało jest czymś normalnym, codziennym, zwykłym, a pojawia się projekt, który ma to pokazać w kraju, w którym żyjemy, to super. Mogę być do tego przydatny. Plus K. się najarała, także… :D

And you, because K. wanted to? :D 

F.: You could put it that way and there'd be no untruth in it. Although certainly the very fact that I have this attitude – that the body is something normal, everyday, ordinary – and a project comes along that aims to show this in the country we live in, that's great. I can be useful to that. Plus K. got excited about it, so… :D

I jak było?

K.: Naturalnie, po prostu. Czułam się sobą i kamera tego nie zmieniła. Przeciwnie, dodała mi pewności siebie, bo mogę swoje przekonanie udowodnić.

F.: Zaskakująco łatwo i naturalnie. Nie lubię obiektywu i wydawało mi się, że sytuacja, w której byłbym fotografowany nago będzie bardziej stresująca. Zarówno w trakcie zdjęć, jak i podczas ich późniejszego oglądania czułem się całkiem swobodnie.

And how was it? 

K.: Natural, simply. I felt like myself and the camera didn't change that. On the contrary, it gave me confidence, because I can prove my conviction. 

F.: Surprisingly easy and natural. I don't like being in front of a lens and it seemed to me that a situation where I'd be photographed naked would be more stressful. Both during the shoot and when looking at the photos afterwards, I felt quite at ease.